11 września 2026

Nadchodzi trend na rowery cargo. Czy zmieni Warszawę tak, jak zmienił Londyn?

Wrocław i Poznań już udowadniają, że cicha i czysta logistyka w centrum polskich miast jest możliwa.

13 września, tuż przed Europejskim Tygodniem Mobilności, ulicami stolicy przejedzie parada rowerów – w tym rowerów towarowych cargo. To część Warszawskiego Święta Rowerowego, współorganizowanego przez Stowarzyszenie Zielone Mazowsze, Clean Cities i Cargo Bike Festival. Wydarzenie pokazuje, że cargo przestaje być ciekawostką. Dla rodzin staje się alternatywą dla samochodu, a dla biznesu – narzędziem czystych i sprawnych dostaw.

Rowery cargo: od rodzinnych przejazdów do miejskiej logistyki

Na warszawskich ulicach coraz częściej widać rodziców wożących dzieci rowerami cargo oraz kurierów korzystających z elektrycznych rowerów towarowych. Trend wpisuje się w ogólnoeuropejski kierunek zmian miast: uspokajanie ruchu, ograniczanie chaosu parkingowego i emisji spalin oraz odzyskiwanie ulic dla mieszkańców. Warszawskie badania pokazują jednak, że skala zjawiska jest na razie niewielka – w pomiarach ruchu rowerowego z 2024 r. rowery towarowe stanowiły jedynie 0,13% zarejestrowanych jednośladów.

Londyn: strategia zamiast pojedynczych pilotaży

Londyn pokazuje, że cargo może wyjść z niszy, jeśli miasto połączy cel polityczny z infrastrukturą i regulacjami. Przyjęty przez Transport for London w 2023 r. „Cargo Bike Action Plan” zakłada, że do 2030 r. rowery cargo mogą zastąpić 17% kilometrów pokonywanych przez samochody dostawcze w centralnym Londynie, a w niektórych obszarach nawet 30%. W skali metropolii oznaczałoby to około 100 mln mniej kilometrów przejeżdżanych przez vany i redukcję emisji sięgającą 30 tys. ton CO₂ rocznie. Za liczbami stoją konkretne działania: sieć mikrohubów w garażach, dawnych zajezdniach, lokalach użytkowych; szersza i dostępna infrastruktura rowerowa; miejsca postojowe dla cargo; standardy bezpieczeństwa i szkolenia; zamówienia publiczne promujące bezemisyjne dostawy oraz programy prób i dopłat dla lokalnych firm. W latach 2022–2023 wykorzystanie rowerów cargo w Londynie wzrosło o 63%, a program „Bikes for Business” w rejonie London Bridge wsparł ponad 200 przedsiębiorstw – nie tylko kurierów, lecz także elektryków, hydraulików, kancelarie i firmy odbierające odpady.

Poznań i Wrocław pokazują, że to działa także w Polsce

Podczas gdy Warszawa wciąż zmaga się z egzekwowaniem podstawowych przepisów m.in. dotyczących okien dostaw na ulicach centrum, inne polskie metropolie pomyślnie testują i wdrażają systemowe alternatywy:

Wrocław: W ramach projektu pod kierunkiem prof. Mai Kiby-Janiak z Uniwersytetu Ekonomicznego we Wrocławiu, uruchomiono podziemny mikrohub przeładunkowy na parkingu w ścisłym centrum. Jeden rower e-cargo zastępuje tam spalinową furgonetkę, wożąc do 200 kg towaru lub 70 paczek jednocześnie, docierając bezpośrednio pod drzwi odbiorców bez blokowania pasów ruchu. Do współpracy z Miastem oraz Uniwersytetem Ekonomiczny dołączyły kluczowe firmy: DPD Polska, GLS Poland, InPost, Allegro, Makro Polska, Interparking oraz Wrocławscy Kurierzy Rowerowi, tworząc trwałą platformę partnerstwa publiczno-prywatnego na rzecz niskoemisyjnych łańcuchów dostaw.

Poznań: Pilotaż zrealizowany przez Sieć Badawczą Łukasiewicz – Poznański Instytut Technologiczny we współpracy z firmą GLS i Velohub, wykazał, że kurierzy rowerowi obsłużyli w centrum aż 31% wszystkich przesyłek (blisko 19 tys. paczek). Dzięki temu udało się zredukować emisje CO₂ na tych trasach o 29,1% (ponad 2 tony dwutlenku węgla mniej).

– Nasze doświadczenie przy wdrożeniu ponad 100 rowerów cargo dla DPD Polska, pokazuje że rowery cargo z powodzeniem mogą zastępować vany dostawcze. Jeden rower cargo z powodzeniem jest w stanie wykonać prace równą 2/3 wydajności busa.

Co z Warszawą?

Warszawa nie ma dziś spójnego systemu organizacji logistyki miejskiej. W Nowym Centrum Warszawy obowiązujące zasady dostaw są trudne do egzekwowania, a odzyskane dla pieszych place i ulice bywają zastawiane przez samochody dostawcze. Tymczasem badania publikowane w czasopiśmie Sustainability (MDPI) wskazują, że spalinowe vany mogą spędzać nawet 62% czasu operacyjnego na postoju przy krawężniku – podczas rozładunku i pieszego roznoszenia przesyłek.

– Rowery cargo nie zastąpią każdego samochodu dostawczego. Mogą jednak przejąć znaczną część krótkich dostaw w gęstym centrum - szybciej, ciszej i bez zajmowania chodników. Warszawa potrzebuje planu, który połączy miasto, operatorów logistycznych i lokalny biznes –

Pierwszym “poligonem” powinno być Nowe Centrum Warszawy. Miasto mogłoby uruchomić mikrohub w istniejącym garażu podziemnym, z którego przesyłki trafiałyby na Złotą, Plac Pięciu Rogów, Kruczą i sąsiednie ulice rowerami e-cargo. Kolejne lokalizacje można testować na Starym Mokotowie, w rejonie Targowej oraz na Bliskiej Woli – tam, gdzie gęsta zabudowa, handel i duża liczba przesyłek szczególnie zaostrzają konflikt o przestrzeń.

Trzy decyzje, których potrzebuje stolica

  1. Koordynator i plan: Powołanie miejskiego koordynatora ds. logistyki oraz przyspieszenie prac nad Planem Zrównoważonej Logistyki Miejskiej (SULP).
  2. Stałe partnerstwo z biznesem: Formalna platforma współpracy ratusza z operatorami kurierskimi, logistycznymi, handlem, nauką i organizacjami społecznymi w zakresie organizowania logistyki.
  3. Sieć miejskich mikrohubów: Wykorzystanie parkingów, garaży i pustych lokali do przeładunku towarów na małe pojazdy zeroemisyjne.

Dlaczego to ważne?

Logistyka ostatniej mili jest niezbędna, ale jej obecny model generuje koszty dla wszystkich: emisje CO₂ i zanieczyszczeń powietrza, hałas, blokowanie chodników i pasów ruchu oraz ryzyko wypadków związane z gabarytami i martwymi polami furgonetek. Według danych przywoływanych przez Clean Cities dostawy ostatniej mili mogą odpowiadać nawet za 30% miejskich emisji CO₂. Przeniesienie części kursów na e-cargo nie jest więc wyłącznie polityką rowerową – to sposób na sprawniejsze dostawy, bezpieczniejsze ulice i lepsze wykorzystanie cennej przestrzeni w centrum.

Warszawa ma miejsca, w których taki model można sprawdzić, firmy gotowe do współpracy i przykłady z innych miast. Pytanie nie brzmi więc, czy rowery cargo pojawią się na większą skalę, ale czy stolica stworzy im warunki, zanim konflikt o przestrzeń dostawczą jeszcze się zaostrzy.