24 czerwca 2026

Przez coraz większe samochody może zniknąć nawet 14% miejsc parkingowych w miastach

Problemy z parkowaniem? Rozrastanie się aut może pogorszyć sytuację

Europejskie miasta stoją przed bezprecedensowym zagrożeniem dla przestrzeni miejskich: moda na coraz większe SUV-y może doprowadzić do likwidacji dużej liczby miejsc parkingowych. Opublikowane dzisiaj badanie T&E i Clean Cities pokazuje, że jeśli samochody będą się rozrastać w sposób niekontrolowany, do 2040 roku miasta mogą stracić od 8,5% do 14% przyulicznych miejsc parkingowych.

  • Badania pokazują, że nowo produkowane samochody są coraz dłuższe – średnio o 1,2 cm każdego roku.
  • Przewiduje się, że z powodu rozrastania się pojazdów Londyn i Berlin stracą ponad 100 tysięcy miejsc parkingowych.
  • Moda na coraz większe samochody może do 2040 r. powodować o 400 więcej ofiar śmiertelnych rocznie na drogach niż scenariusz zakładający ograniczenie rozrastania się samochodów.
  • W porównaniu ze scenariuszem zakładającym ograniczenie rozrastania się samochodów, do 2040 r. liczba dzieci-pieszych ginących rocznie w zderzeniach z pojazdami może wzrosnąć o 40%.

W ramach badania przeanalizowano trend wskazujący na coraz większe rozmiary nowo sprzedawanych aut we wszystkich kluczowych wymiarach i porównano go ze scenariuszem ograniczenia rozrastania się nowych aut. Ten ostatni zakłada wdrożenie polityk, które pozwolą przywrócić rozmiary nowych aut do poziomu z 2015 roku. Bez odpowiednich działań coraz dłuższe i szersze samochody radykalnie zmniejszą liczbę pojazdów, które można zaparkować jedno za drugim wzdłuż ulic.

Przeprowadzona analiza pokazuje, że z powodu rosnących rozmiarów samochodów, do 2040 roku Londyn może stracić od 72 000 do 118 000 miejsc parkingowych przy ulicach. Podobnie wygląda sytuacja w Berlinie (strata od 71 000 do 117 000 miejsc), Rzymie (od 58 000 do 95 000 miejsc). W Madrycie zniknie do 41 000 miejsc, w Warszawie do 17 000 miejsc, a w Paryżu do 12 000 miejsc.

„Producenci samochodów wybierają strategie promujące większe i przynoszące wyższe zyski pojazdy kosztem mniejszych modeli. Po 25 latach niepohamowanego wzrostu, na naszych drogach widać coraz wyraźniej dominację ogromnych SUV-ów, które stanowią fizyczne zagrożenie dla wszystkich pozostałych uczestników ruchu drogowego. W efekcie miasta muszą przeznaczać coraz więcej przestrzeni publicznej na parkowanie coraz większych samochodów.”

Co rok ponad 1 cm dłuższe

 

Według raportu, opartego na danych od 2000 roku, średnia długość nowo sprzedawanych samochodów rośnie o 1,2 cm rocznie, a ich całkowita wysokość – o pół centymetra rocznie. Wcześniejsze badania wykazały ponadto, że nowe samochody są co roku średnio o 0,5 cm szersze i mają o 0,5 cm wyższe maski. T&E dodaje, że mimo spadku liczebności rodzin i średniej liczby pasażerów w autach, producenci odchodzą od produkcji małych samochodów, żeby osiągać wyższe zyski ze sprzedaży większych modeli.

400 więcej ofiar śmiertelnych wypadków drogowych rocznie

„Praw fizyki nie oszukamy: potężne, przerośnięte SUV-y na naszych ulicach to realne zagrożenie, zwłaszcza dla najmłodszych pieszych. To nie jest naturalny kierunek rozwoju miast – to efekt marketingu koncernów motoryzacyjnych, które zyski stawiają wyżej niż bezpieczeństwo naszych dzieci. Czas, aby unijni i krajowi regulatorzy przejrzeli na oczy i wprowadzili twarde limity gabarytów dla nowych aut. Ale polskie miasta nie muszą bezczynnie czekać. Samorządy mogą i powinny działać już teraz – poprzez mądre reformy stref płatnego parkowania, które sprawią, że właściciele gigantycznych samochodów zaczną wreszcie płacić za ryzyko i przestrzeń, jaką odbierają innym.”

Analiza wskazuje również, że mimo unijnego celu ‘Vision Zero’, zakładającego wyeliminowanie ofiar śmiertelnych w transporcie drogowym do 2050 r., niekontrolowany wzrost rozmiarów samochodów będzie miał poważne konsekwencje dla bezpieczeństwa. Według prognoz będzie on prowadził do coraz większej różnicy w liczbie ofiar śmiertelnych wśród najbardziej wrażliwych uczestników ruchu drogowego, czyli pieszych, rowerzystów, motocyklistów i użytkowników skuterów. Jeśli obecny trend się utrzyma, może przełożyć się na 400 dodatkowych ofiar śmiertelnych rocznie w 2040 r. w porównaniu ze scenariuszem zakładającym ograniczenie rozrastania się samochodów. To oznacza, że w latach 2026–2040 na europejskich drogach może zginąć dodatkowo około 2 500 dorosłych i 79 dzieci.

Przy obecnym trendzie do 2040 r. liczba dzieci-pieszych ginących w wypadkach samochodowych może być o 40% wyższa niż w scenariuszu dostosowania wielkości pojazdów. Szczególne zagrożenie dla dzieci stwarza rosnąca wysokość maski, która według prognoz osiągnie średnio 86,2 cm do 2040 roku. W przypadku potrącenia przez samochód dorośli-piesi odnoszą najczęściej urazy tułowia lub narządów wewnętrznych, natomiast dzieci są znacznie bardziej narażone na urazy głowy lub klatki piersiowej.

Pilny apel o wprowadzenie polityki dostosowania wielkości pojazdów (right-sizing)

 

T&E i Clean Cities proponują pakiet działań, który zatrzyma trend rozrastania się samochodów i poprawi bezpieczeństwo na drogach. Organizacje proponują m.in.

  1. wprowadzenie limitu wysokości maski na poziomie 85 cm oraz szerokości samochodu do 192 cm dla nowych typów pojazdów od 2033 r. i wszystkich nowo sprzedawanych aut od 2036 r.;
  2. reformę podatków od samochodów, tak aby zniechęcały do zakupu ponadprzeciętnie dużych pojazdów;
  3. rozszerzenie kryteriów oceny w programie testów bezpieczeństwa Euro NCAP o testy widoczności małych dzieci z miejsca kierowcy;
  4. uzależnienie opłat parkingowych i podatków lokalnych od wielkości i masy pojazdu;
  5. preferencje dla mniejszych samochodów elektrycznych (do 4,2 m długości) w ramach przeglądu unijnych norm CO₂ dla samochodów.

Poznaj poprzedni raport dot. carspreading

Coraz wyżej: analiza trendu wzrostu wysokości masek samochodów 2025

Adnotacja:

Analiza bezpieczeństwa porównuje pojazdy z niskimi i wysokimi maskami, wyposażone w porównywalne systemy zapobiegania kolizjom. Badania pokazują, że przy takim samym poziomie technologii bezpieczeństwa samochód z niską maską stwarza mniejsze zagrożenie dla innych uczestników ruchu drogowego niż SUV z wysoką maską.