
Warszawa, 9 lutego 2026 r. – Po feriach zimowych stołeczna Straż Miejska wraz z Clean Cities przygotowały pakiet informacji dla kierowców poruszających się po Strefie Czystego Transportu (SCT). Działania te zbiegają się z wejściem w życie drugiego etapu wdrażania strefy oraz zapowiedziami nowinek technologicznych w kontroli ruchu.
Przypomnijmy, od 1 stycznia 2026 roku wymogi dla pojazdów jeżdżących po SCT zostały zaostrzone. Według szacunków Clean Cities, zakaz poruszania się po strefie (więcej niż 4 razy w roku) dotyczy obecnie ok. 8-9 tys. samochodów. Są to pojazdy z silnikiem benzynowym starsze niż lat 26 (norma Euro 3) oraz pojazdy z silnikiem Diesla starsze niż 17 lat (norma Euro 5). Zgodnie z harmonogramem, co dwa lata wymagania dotyczące norm emisji spalin będą podwyższane. Kluczową datą jest styczeń 2028 roku, kiedy przepisy zaczną obowiązywać w pełni także mieszkańców stolicy.
„Zwiększenie się liczby samochodów niespełniających kryteriów SCT jest już zauważalne w naszych kontrolach. W styczniu warszawska Straż Miejska ujawniła już 18 przypadków złamania przepisów dotyczących wjazdu w Strefę Czystego Transportu. Nałożono też pierwsze mandaty.”
„Naszym celem nie jest tylko egzekwowanie przepisów i karanie. Cały czas to w dużym stopniu informowanie i edukacja kierowców. Wielu z nich nie ma pojęcia o harmonogramie wprowadzania SCT, o wymogach dotyczących pojazdów. Funkcjonariusze informują kierowców o tych zasadach, mówią o celu stworzenia SCT i przypominają, że od 2028 będzie ona dotyczyć także, bez dotychczasowych zwolnień, wszystkich mieszkańców Warszawy. Z inicjatywy Clean Cities powstały ulotki informacyjne, które wręczamy zatrzymanym do kontroli kierowcom, by mogli zapoznać się z nimi w dowolnej chwili.”
potwierdza Sławomir Smyk ze Straży Miejskiej i dodaje:
Jednocześnie Zarząd Dróg Miejskich zakłada, że już od kwietnia działać ma w strefie nowy system automatycznego odczytywania danych z tablic rejestracyjnych (ANPR) – będzie to część nowego systemu zarządzania ruchem budowanego przez ZDM. System odczytu tablic rejestracyjnych będzie wykorzystywał sieć kamer, za pomocą których w czasie rzeczywistym odczyta on numery rejestracyjne pojazdów, a następnie sprawdzi, czy dany numer należy do pojazdu dopuszczonego do poruszania się po SCT, czy nie. Zebrane w ten sposób dane pozwolą na wykonanie pełnej analityki ruchu wewnątrz Strefy i będą źródłem informacji nt. naruszeń jej zasad.
„Docelowo system pozwoli np. wskazać, które wloty do Strefy są najczęściej wykorzystywane przez nieuprawnione pojazdy. Straży Miejskiej taka informacja z pewnością pozwoli na planowanie coraz skuteczniejszych kontroli w ruchu”
wyjaśnia Bartosz Piłat z Zarządu Dróg Miejskich.
Jednak, jak przekonuje Nina Józefina Bąk dyrektorka Clean Cities Polska, aby pełna automatyzacja kontroli była możliwa, potrzebna jest zmiana prawa, a konkretniej ustawy o elektromobilności. W tym celu Clean Cities przekazało pod koniec stycznia, do Ministerstwa Energii propozycje konkretnych zmian regulacyjnych.
„Proponujemy ukształtowanie zasad SCT analogicznie do funkcjonowania stref płatnego parkowania. W takim modelu wjazd pojazdu niespełniającego wymogów SCT skutkowałby obowiązkiem uiszczenia opłaty administracyjnej przez właściciela pojazdu. Weryfikacja, naliczanie, egzekucja oraz windykacja opłat mogłyby wówczas odbywać się w sposób zautomatyzowany, sprawny i niemal w pełni skuteczny - Kluczowe znaczenie miałaby tu nie wysokość opłaty, ile jej nieuchronność. Zatem kwota kary nie musi być tak wysoka, jak obecny mandat, pod warunkiem, że szansa na uniknięcie karnej opłaty będzie minimalna”.
Nina Bąk – Dyrektorka Clean Cities Polska
Clean Cities ostrzega, że bez usprawnienia systemu egzekwowania przepisów SCT nie przyniesie efektów, a cały organizacyjno-polityczny trud, pójdzie na marne.
„Bez skutecznej, a więc w pełni zautomatyzowanej kontroli SCT, może nie udać się ograniczyć poruszania po mieście najbardziej trujących pojazdów, a to znaczy, że stracimy szansę na poprawę jakości powietrza. Brak sprawnej egzekucji grozi podważaniem wiarygodności tego instrumentu polityki publicznej, osłabieniem społecznej akceptacji dla SCT oraz utratą ich znaczenia jako narzędzia ochrony zdrowia mieszkańców” – dodaje Bąk.
Aktualnie SCT działa w Warszawie i Krakowie, a w tym roku prawdopodobnie uchwalą ją także Katowice. W grudniu Clean Cites Campaign wraz z kilkunastoma innymi organizacjami zaapelowało do Ministerstwa Klimatu i Środowiska o stworzenie ogólnopolskiego programu pomiaru emisji drogowych w czasie rzeczywistym. Apel, który poparło Biuro Ochrony Powietrza Miasta Stołecznego Warszawy, na razie pozostał bez odpowiedzi. Pełna treść apelu.